Protektorzy

Dziennik Fira: 29 Mawag 1509

Kolejna przygoda dobiegła końca i niewiele brakowało by dokonała się kolejna tragedia w naszym otoczeniu. Wyrwawszy Titoo z rąk ogarniającej go nieświadomości, spowodowanej zbyt dużą utratą krwi, zdołaliśmy się dowiedzieć, że Leldrin wciąż kryje się wśród cieni za naszymi plecami. Niepokojąca była również widomość, że napastnik wspomniał o niebieskowłosej elfce…

View
Dziennik Toru: 29 Mawag 1509

Ostatnią rzeczą, na którą mogłam mieć wczoraj siłę, była dokładka emocji w postaci majaczącego, rannego Titoo spędzającego czas w rezydencji łaskawych naszych wybawicieli. Po namyśle przypomniałam sobie, iż wspominał coś o nowych znajomkach, którym ostatnimi czasy pilnuje domu (i że było mi prawie żal tych gości, znając wybryki Titoo), ale przez myśl mi nie przeszło, że mogłoby dojść do takiego zbiegu okoliczności. Pijany w trzy rzycie i krwawiący, ponoć z rąk tych samych niebacznych zabójców, którzy chcieli dopaść i mnie, zupełnie zaprzepaścił moje nadzieje na dalsze spokojne życie.

View
Dziennik Toru: 10 Mawag 1509

Mawag 1509 TH

Tech!
Przez rok było spokojnie. Tak spokojnie, po prawdzie, że każdy cokolwiek bardziej przewidujący Dawca powinien był zorientować się, że już długo ten spokój utrzymać się nie może.
Ale nie ja, zbyt odrętwiała momentami, by zauważać jak dzień zamienia się z nocą.
Jest wiele elfickich pieśni, które traktują o ulotności pokoju.
Eigean evelienn deireadh , Que’n esse, va en esseat… I tak dalej.
Powinnam była poczuć, że coś jest nie tak już za pierwszym razem, gdy Titoo wpakował się radośnie wprost do miejskiego lochu.

View
Dziennik Fira: 10 Mawag 1509

Wielka przygoda, na jakiś czas, dobiegła końca. Pomimo, że dla mnie zakończyła się tragiczną i niewybaczalną porażką, która będzie mnie prześladować we snach jeszcze przez wile lat. Za to nic nieświadomi mieszkańcy, zarówno Kaeru i miasta, uznali nas za swoich bohaterów, nadali nam tytuł Protektorów Ardanyan i podarowali piękną posiadłość. Dzięki doświadczeniu nabytemu podczas przygód, z pomocą mistrzyni Jondy, mogłem awansować na trzeci krąg mojej dyscypliny. I na tym kończyło się moje obcowanie w mieście przez ostatni miesiąc. Wolałem przebywać w towarzystwie natury, oddychać pełną piersią na otwartej przestrzeni górskich stoków i cieszyć się wolnością. Samotne wędrówki przyniosły wiele korzyści: poznałem świat powierzchni, przybywanie z samym sobą pozwoliło mi choć trochę rozgrzeszyć się z przelania krwi matki, a także poznać piękną Mirandę. Ludzka Władczyni zwierząt zrezygnowała z cywilizacji i zamieszkała w szałasie wśród zwierząt. To ona zaraziła mnie pasją do ich poznawania oraz nauczyła kilku przydatnych umiejętności.

View
Raport 5/3Rua/1509

Po zbadaniu konstrukcji kraty przez Denarosa okazało się, że to nie jej trwałość i brak możliwości sforsowania są zaskakujące po tylu latach. Jej mechanizm cały czas był konserwowany. Dalsze oględziny przerwało pojawienie się po drugiej stronie zapory wielkiego cienia. Monstrum poruszało się na czterech nogach, było dość włochate, większe od niedźwiedzia. Z obawy, że krata nie powstrzyma go w razie chęci zaatakowania nas, zgasiliśmy pochodnię i udaliśmy się w głąb jaskini. Odnaleźliśmy jeszcze jeden korytarz całkowicie zawalony drewnem. Teraz mieliśmy dwa wyjścia: przekopać się przez ten korytarz licząc, ze gdzieś prowadzi lub wrócić i zbadać pozostałe szyby. Zdecydowaliśmy się zbadać korytarz, przy którym staliśmy.

View
Raport 4/1Rua/1509

Jeszcze nie zdążył opaść kurz po bitwie, a Leldrin przystąpił do leczenia Denarosa jakąś nieznaną, płynną substancją. Następnie nasz ranny kompan został odprowadzony przez nas na powierzchnię i na prowizorycznych noszach odtransportowany do karczmy Kaldara.

View
Raport 3/30Cha/1509

Prowadzeni przez mistrzów, na oczach całego Kaeru, zostaliśmy odprowadzeni do karczmy Kaldara. Zlecono nam rozpoczęcie śledztwa w sprawie kultu. Została do rozwiązania sprawa T’skrangów. W sprawie kultu mieliśmy udać się do „rynsztoków i ciemnych zaułków” w poszukiwaniu jego członków. Jhonda poparła również pomysł dołączenia do kultu i rozpracowania, a także prawdopodobnie, zniszczenia go od środka.

View
Raport 2/23Cha/1509

Po dotarciu do Khar Rhuz spotkałem Jhondę. Kelron w ramach odkupienia win miał wstąpić do straży. Został oddany pod moją komendę.

Po tych wieściach spotkałem Leldrina. Polecił mi się jako pomoc, gdybym takowej potrzebował. Znajdując chwilę wytchnienia postanowiłem pozwolić Kelronowi wczuć się w rolę strażnika i sprawdzić jego kondycję.
Zatrzymujemy się u Kaldara.

View
Raport 1/22Cha/1509

Sprawa zabójstwa dwóch orków na targu w Hali Rady w czasie ogólnego dnia targowego. W godzinach popołudniowych przy straganie krasnoludzkiego Zbrojmistrza Denarosa dopuszczono się morderstwa przedstawiciela orków Gomrida, przez Kelrona, ludzkiego Fechmistrza. Całe zajście miało być spowodowane wymuszeniem przez orków klejnotu znalezionego w wypiekach Wuldona przez krasnoluda Denarosa. Stając w obronie krasnoluda, obecny na miejscu zdarzenia Kelron dopuścił się zbrodni na orku.

View

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.